Pierwsze wieczorne dyskusje nad mapą. Ustalając trasę bierzemy pod uwagę kilka kryteriów: przewidywany termin wylotu (ostatecznie kwiecień 2009), preferencje indywidualne, odległość od domu (chcemy dotrzeć tam, gdzie trudniej jest polecieć na standardowe dwutygodniowe wakacje), strefy klimatyczne (powinny być zbliżone), pory roku w danym momencie (też powinny być zbliżone Kiedy w końcu podejmiesz decyzję o podróżowaniu po świecie, możesz znaleźć się w najtrudniejszej fazie. Mianowicie wybór i planowanie światowej trasy podróży. Oczywiście nie jest to specjalnie trudne, ale ponieważ jest tak duży wybór i każdy kraj ma coś pięknego do zaoferowania, często nie widać lasu zza drzew. Dlatego warto przestrzegać kilku praktycznych zasad, aby Planując podróż z niewielkim wyprzedzeniem, pamiętaj, aby sprawdzić, jak długo będziesz musiał czekać na przejazd i zacznij podróż odpowiednio wcześnie, by zdążyć na czas. Podziel się swoją trasą przejazdu z rodziną i przyjaciółmi. Zapewnij sobie wyższy poziom bezpieczeństwa, informując najbliższych o swojej lokalizacji. Prezent dla lubiących podróżować po Polsce. Mapa Odkrywcy to świetny prezent nie tylko dla zapalonych podróżników, ale także dla marzycieli, którzy ciągle planują swoją podróż życia. Można ją wręczyć jako upominek z okazji urodzin czy imienin albo jako prezent przed zbliżającymi się wakacjami lub większą wyprawą. Krok 4. Zaplanuj swój budżet podróży. Jeśli wcześniej tego nie robiłeś to najwyższy czas na oszczędzanie pieniążków na twoją podróż marzeń i zaplanowanie budżetu. No chyba, że wygrałeś w totolotka albo odziedziczyłeś majątek po zmarłej cioci. Albo jeszcze z jakiegoś innego powodu nie musisz liczyć się z kosztami. Wprowadzenie Planowanie podróży to kluczowy element, który może znacząco wpłynąć na przebieg i komfort naszego wyjazdu. Dobra organizacja i odpowiednie przygotowanie mogą pomóc uniknąć stresu i nieprzyjemnych niespodzianek. W tym artykule przedstawiamy kilka praktycznych wskazówek, które pomogą Ci dobrze zaplanować swoją podróż i cieszyć się nią bez zbędnego stresu zuzzu123. Moja wymarzona podróż po Afryce wyglądałaby w szczególny sposób. Popłynęłabym tam wraz z przyjaciółką . Cały dzień spędzałabym na zabawie ze zwierzętami które chciałabym oswoić . Sądze że nie było by nudno . Gorzej gdybym była tam sama. Wybierz się z dzieckiem w podróż przez konstelacje gwiezdne i ich najjaśniejsze gwiazdy! PALCEM PO MAPIE – GWIAZDOZBIÓR to doskonała zabawa i nauka w Wskaż na mapie Polski najwyższy szczyt i odczytaj jego nazwę (Rysy, 2499 m n.p.m.). Góry te leżą na południu Polski (dół mapy) Wskaż najniższy punkt (Raczki Elbląskie), który leży poniżej poziomu morza (1,8 m p.p.m.). Leży na północy (góra mapy). Nauczyciel pokazuje im położenie tych miast na dużej mapie Polski. Nauczyciel rozdaje atlasy geograficzne dla najmłodszych. Uczniowie odszukują nazwę miasta, z którego otrzymali pozdrowienia. Określają, gdzie ono się znajduje. Zadanie 2 Animacja komputerowa (Polska w kolorach), na której na konturowej mapie Polski pojawiają Arkb. Jeśli wiesz, że na przykład do trzydziestki chcesz mieć męża i urodzić dwójkę dzieci, sensem twojego życia może stać się wyłącznie niewolnicze spełnianie oczekiwań. Ulewa wisiała w powietrzu, a skoro wisiała, to musiało się tak skończyć. Byliśmy prawie u celu, do którego dotuptały małe nóżki dzielnej pięciolatki. Mój syn w nosidle z każdym krokiem ważył coraz więcej, ale mimo wszystko udało nam się w komplecie prawie dojść na Rusinową Polanę. I wtedy mżawka zmieniła się w oberwanie chmury, a szlak w ciągu kilku minut - w rwący strumyk. Już po chwili mimo kurtek przeciwdeszczowych byliśmy mokrzy dosłownie od stóp w przemoczonych butach do głów. Ani razu nie zrealizowaliśmy celu Tamten pobyt w Tatrach był pod pewnym względem niezwykły. Cele, które zaplanowaliśmy, były banalne i w niczym nie przypominały prawdziwego chodzenia po górach. A jednak ze względu na ograniczone siły dzieci i przez zmienną pogodę ani razu nie doszliśmy tam, gdzie chcieliśmy. Za każdym razem musieliśmy wycofywać się tuż przed osiągnięciem celu. Próbowałam pocieszać się myślą, że przecież nie o wykonanie planu chodzi, tylko o wspólną wędrówkę i cieszenie się pięknem przyrody. Jakaś część mnie jednak boleśnie odczuwała to, że nic nie układa się tak, jak zaplanowałam w czasie wędrówek palcem po mapie. Tamta sytuacja pokazała mi, jak bardzo frustrująca jest dla mnie konieczność modyfikacji planu działania lub rezygnacja z niego. Plan na życie to dobry pomysł? Podobnie jest w życiu. Tutaj też często mam plan, nawet więcej niż jeden. Mam swoje teorie, założenia i recepty na szczęście. To szczęście jest zresztą zazwyczaj sprecyzowane - bo wiem, czego chcę. Jest też konkretnie nazwane, a droga do niego wyznaczona na takiej samej zasadzie jak górski szlak prowadzący na szczyt. Prosto do celu. Przynajmniej wtedy, gdy podróżuje się palcem po mapie. Sytuacja komplikuje się, gdy wymarzony szczyt okazuje się być poza zasięgiem możliwości. Gdy rzeczywistość różni się od marzeń - i gdy nie ma się na to żadnego wpływu - różowe okulary lądują w kącie, rzucone ze złością. Złość i frustracja potrafią pochłonąć większość uwagi i energii, sprawiając, że postrzegamy świat w ciemnych barwach. Łatwo wtedy przegapić to, co życie przynosi niezależnie od naszych oczekiwań - to, co różni się od ideałów, ale przecież też może być dobre i dawać radość. Jeśli żyje się tylko w świecie marzeń, oczekiwań i wyśnionych ideałów (które - o zgrozo - nie chcą się ziścić), można tego nie zauważyć. 1. Spróbuj jednak na chwilę przenieść się do świata swoich planów i marzeń. Wypisz je na kartce. Umieść obok każdego to, co mogłoby być odpowiednim narzędziem do realizacji - czyli działanie, które możesz podjąć, by zrealizować plan. Czy jesteś w stanie określić, w jakim czasie możesz osiągnąć swój cel? Czy są wśród nich takie cele, których nie możesz osiągnąć w sposób samodzielny - to znaczy potrzebne jest do tego działanie innych ludzi, a jego efekt jest poza twoim wpływem? W jaki sposób zazwyczaj reagujesz na sytuacje, w których nie masz wpływu na to, jak wygląda rzeczywistość? Plan na życie to dobry pomysł. Trzeba wiedzieć, czego się tak naprawdę chce - w końcu, jak głosi jedno z moich ulubionych powiedzeń, "żaden wiatr nie sprzyja temu, kto nie ma wyznaczonego portu". Dobrze jednak, gdy ten plan jest ramowy, a nie szczegółowy. Jeśli wiesz na pewno, że na przykład do dwudziestych piątych urodzin zamierzasz osiągnąć stanowisko kierownicze w wymarzonej pracy, a do trzydziestki - urodzić dwójkę dzieci, sensem twojego życia może stać się wyłącznie niewolnicze spełnianie oczekiwań. Może ci się wydawać, że o to właśnie chodzi - bo są to przecież twoje oczekiwania. Czasem może się jednak okazać, że duża część z nich to nic innego jak odbicie oczekiwań ważnych dla ciebie osób. Bo w sumie dlaczego chcesz wyjść za mąż już właśnie teraz, a najpóźniej do przyszłego roku? Czy tylko z tęsknoty za tym jedynym, ukochanym mężczyzną, który stanie się dopełnieniem ciebie na całe życie? Czy też dlatego, że większość znajomych ze studiów jest już w stałych związkach, a rodzina niby żartem, ale przecież również bardzo serio, dopytuje, kiedy będziesz ślubować, a nie drużbować? 2. Powróć do listy planów i celów i zadaj sobie ważne pytania. Po osiągnięciu którego z nich będziesz oczekiwać okazania dumy, aprobaty, uznania ważnych dla ciebie osób? Które chciałabyś osiągnąć, żeby coś komuś udowodnić? Którymi chcesz pochwalić się na Facebooku? Pomyśl przez chwilę, które z twoich życiowych celów są tak naprawdę twoje. Jeśli czegoś bardzo chcesz, zazwyczaj niecierpliwie się ku temu wyrywasz. Na szczyt chciałoby się dojść JUŻ! Łatwo wtedy przegapić fakt, że to, co będzie jutro, zależy od tego, co jest dzisiaj. Nie od tego, co dzisiaj zaplanujesz, wymarzysz i odłożysz na półeczkę z napisem: "do realizacji na później". Przyszłość zależy od tego, co dzisiaj zrobisz, co będzie wypełniać twoją codzienność, co stanie się twoim priorytetem. Żadnego szczytu, również tego życiowego, nie zdobędzie się bez odpowiedniego treningu, a to, co jest twoim wyzwaniem DZISIAJ, stanie się źródłem twojej siły JUTRO. To, jaką kobietą będziesz za dwadzieścia lat, zależy od tego, w jaki sposób dzisiaj pracujesz nad sobą, kształtujesz swój charakter, poznajesz siebie i swoje emocje. To, czy zrobisz wielką karierę lub zostaniesz sławnym naukowcem zależy od tego, czy dzisiaj - mimo że naprawdę ci się nie chce - zabierzesz się za solidne wykonywanie swoich obowiązków i zadań i czy będziesz to robiła uczciwie nawet wtedy, gdy nikt nie będzie cię z tego rozliczał. Sposobem na udaną przyszłość nie jest wcale wybieganie do niej myślami i życie z głową w chmurach, w zapatrzeniu na plany i marzenia. Sposobem na udaną przyszłość jest dobre przeżywanie tego, co jest tu i teraz. Nawet jeśli "tu i teraz" oznacza rzeczywistość bardzo zwyczajną i odbiegającą od marzeń. Spokojnie. Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia - czasem również ciężką pracą. 3. Sprawdź, czy twoja codzienność prowadzi cię do celu. Zazwyczaj łatwo nam powiedzieć, czego w życiu chcemy - jaki jest wymarzony cel, który chcemy osiągnąć. Patrząc na twoją listę celów - lub na najważniejszy z nich - zobacz, na ile zbliża cię do niego nie tylko to, co mówisz, ale to, co robisz. Czy to, co wypełnia twoją codzienność, prowadzi cię do osiągnięcia twojego życiowego celu, czy od niego oddala? A może czekasz, aż coś "samo się zrobi"? Kto ma małe dziecko lub jest włączony w jego wychowanie jako wujek, ciocia czy rodzic chrzestny, ten wie, że w pierwszych kilkunastu miesiącach życia dziecko wykonuje ogromne postępy. Wiele niecierpliwych mam, w tym również pisząca te słowa, zagląda w specjalnie opracowane normy, które mówią, kiedy dziecko powinno umieć przewrócić się na bok, raczkować, chodzić i tak dalej. Duże odchylenia od tych wytycznych niepokoją, ale w wielu przypadkach dzieci rozwijają się po prostu we własnym tempie. Matka, patrząc na swoje dziecko, cieszy się przede wszystkim z jego obecności, uśmiechu, poznawania świata, a nie z tego, że - hip hip, hurra! - zaczęło samodzielnie siadać dokładnie w wieku dziewięciu miesięcy, czyli zgodnie z tabelką w podręczniku dla najlepszych mam na świecie. Myślę, że podobnie patrzy na nas Bóg - wiedząc, jak ogromne są możliwości naszego rozwoju, ale nie wtłaczając nas w żadne sztywne ramy, według których ten rozwój ma nastąpić. Jeśli w którejś sferze życia coś się jeszcze w nas nie zmieniło, to nie jest to powód do lęku czy narzucania sobie większego tempa pracy nad sobą, ale dowód na to, że być może jeszcze do tego nie dojrzeliśmy. Nie oznacza to, że mamy nie podejmować wysiłku, ale że nie powinniśmy robić tego nerwowo i z nastawieniem, że odstajemy od ogólnie przyjętej normy. W tym przypadku norma ustalana jest indywidualnie i naprawdę - Bóg wie, co robi, i towarzyszy nam w naszych zmaganiach w pełen troski i szanujący naszą wolność sposób. Nie wiem, jak wygląda Twoja "tabela idealnego rozwoju" i jaki masz w głowie plan na siebie, plan rozwoju na kolejne lata. Dobrze jednak czasem odłożyć go na bok i zamiast na idealnej przyszłości skupić się na nieidealnej teraźniejszości, a zamiast rozliczać siebie z tego, czego jeszcze nie zrobiliśmy, ucieszyć się tym, co już udało się osiągnąć. Wierzę, że właśnie w ten sposób patrzy na nas Bóg. I dobrze jest uczyć się od Niego takiego spojrzenia. 4. Podziękuj za "tu i teraz". Bardzo możliwe, że dobrze wiesz, co byłoby twoim spełnieniem marzeń i co przyniosłoby ci radość w przyszłości. W tym momencie spójrz jednak na twoją teraźniejszość, na to czym żyjesz "tu i teraz". Pomyśl o tym, co daje ci poczucie spełnienia i wywołuje uśmiech na twojej twarzy - nazwij to konkretnie i zapisz w postaci listy. Przeżyj dzisiejszy dzień, starając się zauważyć takie małe dary od Pana Boga i dziękując Mu za nie. Skup się dzisiaj na wdzięczności. Już w najbliższy wtorek na przeczytacie kolejny tekst Mai Moller z cyklu "Szczęście na obcasach. Kobiecy nieporadnik". To cykl kobiety, nie tylko o kobietach i nie tylko dla kobiet. "Nieporadnik" dlatego, że zamiast surowych i jedynych w swoim rodzaju porad, autorka zaprosi was do swojego świata i da delikatne sugestie, dzięki którym zbliżycie się do osobistego pomysłu na "szczęście na obcasach". Więcej zdradzimy przy okazji kolejnego tekstu. Dobrej lektury i owocnych zmian! Majka Moller - aktywna zawodowo mama dwójki dzieci, na co dzień dentystka i magister psychologii. Od lat zakochana w swoim mężu, od zawsze i chyba z wzajemnością - w życiu i górach. Autorka bloga Chrześcijańska Mama. Podróżowanie na pewno, przynajmniej w najbliższym czasie, nie będzie takie, jak przed pandemią. Od marca jedno słowo najlepiej opisuje świat, a w szczególności świat podróży – niepewność. Czeka nas nowa era podróżowania. Otwarte granice, przepastny wór lokalizacji do wyboru, ruch bezwizowy, do których przywykliśmy, sprowadza się ostatnio bardziej do wyboru nie tyle, gdzie chcę, ale przede wszystkim, gdzie i jak mogę pojechać. Prawdą jest, że powoli wraca popyt na podróże, a klienci prezentują ostrożny optymizm, ale wszystko będzie się rozkręcać stopniowo. Po długim okresie turystycznego marazmu, mamy wielki głód podróży i przygód, po prostu fernweh. Jak tylko informacja o szczepieniu poszła w świat, część z nas zaczęła od razu planować wakacje. Przez rozdmuchany apetyt na podróże, eksperci są dość zgodni, że turystyka (jak już tylko ruszy na dobre) odbije się naprawdę podróżować i tęsknimy za przygodamiPowrót do normalności będzie przebiegał w różny sposób i w różnym tempie w poszczególnych krajach. Większość chce odzyskać wolność po zamknięciu, podczas którego było dużo stresu, napięcia, obciążenia. Pora na przerwę – relaks i odpoczynek. Ludzie są żądni nowych pozytywnych doświadczeń. Po czasie zastoju i przemyśleń, pora na kreatywność i ruch. Jeszcze nie tak dawno zalewały nas ostrzeżenia przed masową turystyką, a po roku świat odwrócił się do góry nogami i dziś trzeba zachęcać do powrotu. Czy to doświadczenie spowoduje fundamentalne zmiany? Czy po prostu powrócimy do biznesu jak zwykle? The World Travel & Tourism Council (WTTC) podkreśla, że trzeba wznowić i wspierać turystykę bez czekania aż wszyscy się zaszczepią. Sektor turystyczny w Europie to 10% PKB i prawie 2,5mln biznesów (5). Turystyka generuje 10% miejsc pracy, a w ostatnich pięciu latach spośród nowo utworzonych miejsc pracy aż około 25% stanowią te w branży turystycznej (8). Kraje UE najbardziej zależne od turystyki pokazane są na wykresie poniżej. Będziemy wracać do normalności, ale powoli, a poziom przychodów z 2019 może być osiągnięty dopiero w 2024. Odsetek ludzi, którzy nie rezygnują, tylko przekładają swoje wakacje jest jednak wysoki i tylko niewiele osób twierdzi, że chce jeszcze długo pozostać w domu. Kraje najbardziej zależne od turystyki w UE (jako % PKB) PlanowanieCzy rok 2021 to czas na snucie planów? Może na ten moment wydawać się to przedwczesne, ale patrząc na niepewność i zmiany, jakie następują, również po prostu pod wieloma względami opłacalne. Wcześniejsze planowanie i przygotowanie może dać Ci spokój ducha i perspektywę wakacji będących spełnieniem marzeń. Rezerwacje z wyprzedzeniem pozwalają choć trochę kontrolować tłum, ograniczać ryzyko i zaoszczędzać czas i pieniądze. Często niezbędne będą dłuższe poszukiwania czyli pogłębiony research do pary z rozważnym podejściem i chwilami na przemyślenie różnych możliwości. Sporo czasu spędzić trzeba będzie jednak na wertowanie opinii i porównywanie cen, aby decyzja została podjęta jak najbardziej racjonalnie. Uważnie i ostrożnie trzeba będzie pewnie planować i dopilnować wszystkiego na każdym etapie planowania i podróży. Z pewnością nam się to opłaci pod każdym względem – mamy wówczas duży wybór, dostępność (mało miejsc jest jeszcze zarezerwowanych), elastyczność (często można wszystko odwołać praktycznie do ostatniej chwili), bonusy, promocje, zniżki itd. Może właśnie to idealny czas na świadomą organizację swojej wymarzonej podróży? Ten czas, gdy branża kusi cenami i wprowadza bardzo elastyczne rozwiązania, redukując ryzyko praktycznie do zera. A może czas na wyjazdy i kierunki, o których wcześniej nawet nie myśleliśmy? Podziwianie zorzy polarnej, wędrowanie przez Patagonię czy safari w Kenii są przecież kwintesencją przeżywania i doświadczania. A tego nam najbardziej teraz elastyczność to słowo klucz na nadchodzącą wiosnę i lato - weekendy, święta, majówki, czerwcówki i wakacje. W niepamięć odchodzi restrykcyjna polityka, a w jej miejsce wskakują bardziej elastyczne opcje. I to właśnie ta elastyczność zdaje się być w najbliższym czasie czynnikiem decydującym o naszych wakacjach. Oczekiwania podróżników są dość jasne – chcemy szybkich i zdecydowanych reakcji rządów i firm na potrzeby klientów (wnioski za: Deloitte). Biznes i politycy muszą szybko reagować, dostosowując ofertę do aktualnych ograniczeń. Trwają poszukiwania innowacyjnych rozwiązań, żeby sprostać wymaganiom pokolenia C (gen-c czyli generacja post COVID). Więcej wyboru i elastyczności przejawia się przede wszystkim w polityce odwoływania rezerwacji przez linie lotnicze oferujące np. czasowo wydłużony rebooking (zmiana rezerwacji) czy vouchery, ale też w bardziej proklienckiej postawie właścicieli miejsc noclegowych rezygnujących z wielu opłat i umożliwiających wygodne wakacje last minute. Może nawet zwiększy się gościnność i życzliwość niektórych właścicieli, którzy zobaczą w nas nie tylko klienta, ale też człowieka? Cały turystyczny biznes musi zaadaptować się do nowych warunków, gdyż podróżnicy będą bardziej zwracać uwagę na ceny, a świadomi swoich praw żądać większej przejrzystości polityki firm i rządów, transparentnego procesu refundacji i korzystnych opcji ubezpieczeń zdrowie i higienaWyjątkowe, bezpieczne doświadczenia w podróży są czymś, czego będziemy się na pewno domagać (o bezpieczeństwie w podróży pisałam już tutaj). Musimy mieć pewność, że zachowane są wszystkie procedury czyli maski, dystans, dezynfekcja. Ważna jest wspomniana polityka firm i rządów, ustalająca wszelkie obostrzenia, zasady i procedury jak np. godziny dla grup ryzyka, kontrola tłumów w miejscach publicznych, ograniczona liczba turystów w hotelach, mniej miejsc zajętych w samolotach, ograniczenie miejsc komfortu na lotniskach (czyli lounge, bary, restauracje), transfery lotniskowe w bezpiecznych warunkach. Środkowe miejsce w samolocie odejdzie w zapomnienie, czasopisma w samolotach popadną w niebyt, będą skanery temperatury, tunele dezynfekujące, zmiany w liczbie i rodzaju bagażu, dłuższe odprawy (check-in). Również w kwestiach wyżywienia, higiena będzie odgrywała dużą rolę, a opcja dostawy (take-away) i jednorazowe opakowania będą święciły triumfy. Być może niestety przez chwilę straci nawet na tym idea ulicznego jedzenia (streetfood). Tworzone są też np. liczne inicjatywy związane ze sferą gastronomiczną takie jak dostarczanie jedzenia w różne miejsca w postaci piknikowych koszy (picnic basket). Szefowie kuchni wynajmowani są wręcz czasem do prywatnych domów, w których gotują wedle uznania na posesji. Jakie są zatem potrzeby i wymagania turystów, którym destynacje muszą sprostać natychmiastowo? Na podstawie poniższej grafiki widać, że aż 46% wybierze inną wakacyjną destynację niż planowało, a z tych, którzy zmienią plany, ponad połowa zdecyduje się na kraj z dobrą opieką zdrowotną, a prawie 40% pojedzie tam, gdzie będzie mniej tłoczno i zachowane zostaną wszelkie restrykcje higieniczne. Rządy muszą wprowadzić obowiązkowe kontrole, a w kwestii higieny zero kompromisów. Wyniki raportu (1), który analizuje wschodzące trendy w preferencjach, postawach i wyborach podróżników sugerują, że zdrowie i higiena mocno determinują decyzje dotyczące planów podróży. W skrócie, widoczna jest widoczna dodatnia korelacja pomiędzy poziomem dbałości o zdrowie i higienę a konkurencyjnością turystyczną krajów. Nawet po szczepieniach przewiduje się, że podróżowanie będzie bardziej uważne, z uwzględnieniem wyższych standardów higienicznych i zdrowotnych. Podróżnicy prawdopodobnie będą wybierać kierunki, które są czystsze, bezpieczne i dobrze radzące sobie z pandemią. Nie tylko rzeczywisty poziom bezpieczeństwa, ale i samo jego postrzeganie będą miały znaczenie. Marki, za którymi będzie stała jakość, będą z pewnością wygranymi. Dobre ubezpieczenie zdrowotne też nie zaszkodzi – trzeba jednak sprawdzić, co dokładnie się w nim zawiera i czy na pewno obejmuje pandemię. Zmiana celu podróży - powody Technologia w służbie podróżnikomPasażerowie chcą lepszej technologii. Ścisła współpraca pomiędzy liniami lotniczymi, lotniskami i pogranicznikami musi stać się faktem. Tworzenie bezkontaktowych i bezdotykowych przestrzeni dla pasażerów (touch-less travel) redukuje ryzyko poprzez automatyzację. Idea „paszportu cyfrowego” (digital health passport) została z kolei już w pewnym stopniu zmaterializowana. A mianowicie, linie Emirates nawiązały współpracę z International Air Transport Association (IATA) w celu testowania IATA Travel Pass czyli aplikacji mobilnej, która ma ułatwić bezpieczne planowanie podróży zgodnie z wszelkimi wymogami rządowymi związanymi z testami i szczepieniami na COVID-19. Paszport umożliwia podróżnikom sprawdzenie, czy ich test lub szczepienie spełniają wymagania obowiązujące w miejscu docelowym ich podróży, a także umożliwia bezproblemowe cyfrowe zarządzanie wszystkimi dokumentami potrzebnymi podczas podróży. Ludzie zdają się być chętni do poddania się sprawdzeniu i według badania prowadzonego przez Global Rescue, 90% jest skłonnych poddać się prześwietleniu (COVID-19 screening) i testowaniu podczas podróżowania. Osobisty doradca w podróżyŚwiadome podróżowanie, w szczególności w czasach pełnych niepewności, to też korzystanie z wiedzy i doświadczenia ludzi zajmujących się podróżami. Komunikacja to podstawa, a transparentność jest nie do przecenienia. Cierpliwi, otwarci na zmiany doradcy w podróży to dodający otuchy i pewności siebie specjaliści, którzy zwracają uwagę na wiele czynników i dokładnie wszystko sprawdzają na każdym etapie planowania podróży, pomagając niejednokrotnie w podejmowaniu decyzji – przedstawiają klarowne informacje, ograniczają ryzyko, prowadzą za rękę krok po kroku. Mają aktualne, sprawdzone informacje, wiedzę i doświadczenie oraz dokonują analizy na szeroką skalę, robiąc rozległy research. Dziś, jak nigdy wcześniej, trzeba znać przecież zasady i restrykcje. Jak znaleźć miejsca, które spełniają wszystkie standardy higieniczne? O to na pewno zatroszczy się już doradca, który trzyma rękę na pulsie i jest stale połączony ze światem informacji, wyłuskując z tego szumu to, co dla klienta jest najważniejsze w danym momencie. Po to są właśnie indywidualne, dogodne plany podroży, dopasowane do potrzeb i ograniczeń. Oszczędzają czas, nerwy i pieniądze. Źródłem ich przewagi jest idealna oferta, osobiste rekomendacje oraz informacje z pierwszej ręki i sprawdzonych źródeł. Podróżujmy mądrzej, rozsądniej (zdrowo i bezpiecznie, ale też komfortowo), ale i z zachowaniem nutki spontaniczności. Nieważne, czy planujemy ze sporym wyprzedzeniem, czy też praktycznie w ostatniej chwili (last minute). Jako, że jest to kompletnie nowe doświadczenie dla wszystkich, to wsparcie i zapewnienie, że wszystko, co tylko możemy jest pod kontrolą, a wakacje są dobrze sprawdzone i zaplanowane są na pewno ogromną ulgą i pomocą dla podróży – wracamy do gry!Planowanie i oczekiwanie na podróż jest wielką przyjemnością, a ostatnie miesiące pokazały nam, jak bardzo wakacyjne wyjazdy mogą poprawiać nasz dobrostan psychiczny. Wiele badań wskazuje, że zwiększają też, dużo bardziej niż dobra materialne, poczucie szczęścia. To oczywiste, że ludzie nadal chcą podróżować, poznawać świat, doświadczać – to się nie zmieniło. A może apetyt jest jeszcze większy! Styl podróżowania będzie się jednak zmieniać, tak jak i nasze potrzeby i ograniczenia, często bardzo dynamicznie. Na pewno będziemy podróżować, ale, przynajmniej tymczasowo, trochę inaczej. Podejmiemy szereg środków ostrożności, niejednokrotnie zgadzając się na ustępstwa w imię bezpieczeństwa i zdrowia. Podróżowanie znaczy przecież dużo więcej niż mogłoby nam się wydawać, a wspomnienia, które tworzymy mają ogromny pozytywny wpływ na nasze życie. Podróże powrócą więc dla tych odważnych i kochających wojaże już niedługo. Ahoj przygodo!Źródła:1. Nie przegap nigdy żadnego artykułu - newsletter czeka na Ciebie :) A już teraz zaplanuj ze mną swoją podróż Podróż marzeń to wyzwanie. Ale jakie wspaniałe… Taką podróż marzeń każdy ma chyba gdzieś w planach. Już nic nas prawie nie ogranicza: świat się skurczył, dotrzeć można niemal wszędzie, mając do wyboru najbardziej dogodny środek lokomocji, od roweru poczynając, na transatlantyku kończąc. Co ciekawe, ludzie zamiast realizować to swoje marzenie zamykają się na etapie, który doskonale oddaje dowcip: – W tym roku znowu chcę polecieć do Indii. – A w zeszłym roku byłeś? – Nie. Ale w zeszłym roku też chciałem…” Czas ucieka, mijają kolejne lata, a nasza podróż marzeń wciąż jest spychana na koniec kolejki. Szkoda… Jesteśmy inni, więc i nasze marzenia są inne. Jeden pragnie zaliczyć wypasione dwa tygodnie w hotelu Burdż al-Arab w Dubaju, dla kogoś innego pełnią szczęścia będzie wyprawa rowerowa wzdłuż Wisły albo oswajanie Grenlandii. I wszyscy czekają na „lepszy moment”, ale ten nie nadchodzi. Zwykle główną barierą jest kwestia finansowa. Ale czy powinna? Zrób plan Zanim powiesz sobie: „Nie stać mnie”, dokładnie zweryfikuj swoja wiedzę na ten temat. Być może jest coś, co sprawi, że twoja podróż marzeń stanie się realna? Poza tym, taką podróż przygotowuje się dłużej niż z miesiąca na miesiąc i nostalgiczne przesuwanie palcem po mapie, suto okraszone westchnieniami nie pomoże. A więc – jak to zrobić? Zacznij od planu – dokąd i kiedy. Pora roku ma olbrzymi wpływ na cenę, tak więc może warto zweryfikować swoje plany i przemyśleć inny termin, o ile właśnie określone pora roku tego nie wymaga. Może ceny są wtedy niższe, a turystów na tyle, żeby nie czuć się jak w szczycie sezonu na deptaku w Międzyzdrojach. No, chyba że ktoś akurat to lubi. Oferta biura podróży czy własna fantazja Uderz do biura podróży lub agenta turystycznego. On najlepiej będzie wiedział, dlaczego oferta „first minute” jest dla ciebie lepsza od „last minute”, a może na odwrót. Taka wiedza to podstawa. Wiedząc o „sztuczkach” touroperatorów najtwardsi zawodnicy, o żelaznych nerwach i nieposkromionym apetycie na adrenalinę potrafią wyruszyć na jedno z europejskich lotnisk i tam poszukać najtańszej oferty, inni spokojnie i cierpliwie przeczesują internet w poszukiwaniu superokazji. Jeżeli masz swój pomysł, wzmacniaj go doświadczeniem, którym dzielą się inni w mediach społecznościowych. Żadna, nawet najlepiej przygotowana reklama nie wskaże „słabych” punktów miejsca, czasu czy okoliczności, ale opinie zaprawionych obieżyświatów mogą być niezwykle cenne i przygotować Cię na niespodziewane sytuacje. Podróżowanie samotne czy z towarzystwem Duże znaczenie ma to, czy wybierasz się rodzinnie, czy raczej poszukujesz oddechu. Rodzinnie jest z pewnością taniej. Touroperatorzy chcą szybko zapełnić listę chętnych na wybrany termin, bo wtedy czarter samolotu się opłaci, a i hotel inaczej liczy za kilka pokoi od razu. Ale jeżeli nikt nie chce lub nie może Ci w tej podróży – z różnych przyczyn – towarzyszyć, znalezienie korzystnej oferty się komplikuje. Smutna prawda jest taka, że single nie są dla przemysłu turystycznego szczególnie istotni: ceny za „jedynki” w hotelu czy bilet na samolot poza czarterem znacząco zawyża koszty. Ale i na to jest rada. Skoro jest nisza na rynku turystycznym, należy ją zapełnić. Powstają biura, które nie dość, że proponują ofertę dla singli na korzystnych warunkach, to jeszcze organizuje wyjazdy w miejsca odległe, poza przyjętym, mocno wyświechtanym schematem zwiedzania. Unikają zawrotnego tempa i pokazują znane miejsca z nieznanej perspektywy. Zweryfikuj koszty i zaplanuj budżet podróży Kiedy już znasz miejsce i termin, należy ustalić niezbędne koszty, zestawić je z aktualnymi możliwościami i dobrze się przygotować do ich poniesienia. Oferty wakacyjnych wypraw, szczególnie tych zagranicznych, mają różny zakres i naprawdę nie trzeba korzystać z wieczoru folklorystycznego, skoro romantyczny spacer i kawa wypita w zacisznej kawiarence odda klimat miejsca dużo lepiej niż impreza , która jest z pewnością ciekawa, ale czy dla każdego? Jak sama nazwa wskazuje – większość atrakcji w ofercie jest fakultatywna, a więc nieobowiązkowa. I najważniejsze – nie przeliczaj wszystkiego na złotówki! To niepotrzebna frustracja. Skoro wiesz, ile możesz wydać podczas całej podróży, po prostu rozsądnie gospodaruj kasą. Taka zasada sprawdzi się też w kraju – unikniesz stresu, a na pewno nie wrócisz wcześniej niż to było zaplanowane. Znajdź źródło finansowania Wszystko ok, ale… skąd na to wziąć? Opcji jest sporo. Dla zdyscyplinowanych żadnym problemem nie będzie comiesięczne odkładanie określonych kwot, innym pasować będzie pożyczka krótkoterminowa i jej spłata po przyjeździe. Osobiście polecam utworzyć subkonto i jako zlecenie stałe odprowadzać nieduże w skali miesiąca kwoty, a zaręczam, że po kilku miesiącach rosnące zapasy nas mile zaskoczą. No tak, już słyszę te pytania: „Zaoszczędzić?! A z czego?” No cóż, gdy się dąży do realizacji marzenia, nic nie powinno nas od tego marzenia odsuwać. Można kupować mniej kolorowych magazynów, kawę z przyjaciółką wypić w domu, a wszystkie niezjedzone w ciągu roku słodycze dadzą nam gigantyczną satysfakcję, gdy już założymy bikini. Jedno jest pewne – taką podróż wspomina się całe życie, a obrazy zapisane pod powiekami w dowolnej chwili przeniosą nas w tam, gdzie nasze marzenia się ziściły. Odrobina wysiłku włożona w dobry i przemyślany plan to naprawdę niewiele w porównaniu z tym, co przeżyjemy.