W zależności od wieku, kilkuletnie dzieci powinny przesypiać od ponad 11 do prawie 10 godzin, gdy stają się nastolatkami. Pora, o której dziecko powinno chodzić spać zależy więc od Rodzice, których syn lub córka zachoruje, mogą skorzystać ze zwolnienia lekarskiego na dziecko. Wówczas dorosły zyskuje dodatkowe dni wolne od pracy, które przeznacza na zajmowanie się chorym. Sporo osób zastanawia się, ile jest dni opieki na chore dziecko, jak L4 na dziecko i kto dokładnie może z niego korzystać. Dla starających się; Oczekując na dziecko; Noworodek, niemowlę mam elektryczny tufi i puki co się sprawdza a odciągam 2 razy dziennie mleko na kolacyjny kleik Pracownik nie ma obowiązku udowadniać, że dziecko akurat tego dnia potrzebuje opieki bądź jest chore. Musi natomiast uzgodnić termin z pracodawcą i wypełnić stosowny wniosek, którego wzór pdf znajdziesz poniżej w wersji do druku. Ważne: tylko jedno z dwojga rodziców ma prawo wykorzystać 2 dni na opiekę nad dzieckiem. 1 stycznia 2022 r. w życie wchodzi ustawa o rodzinnym kapitale opiekuńczym. To nowe świadczenie, będące elementem Polskiego Ładu. W jego ramach, rodzice najmłodszych dzieci mogą liczyć na nawet 12 tys. zł dodatkowego wsparcia. W 2022 roku na rodzinny kapitał opiekuńczy rząd przeznaczy ok. 3,1 mld zł. Ulga przysługuje opiekunom i rodzicom zastępczym. Można je otrzymać na każde dziecko, które nie ukończyło 18 lat, na każde niepełnosprawne dziecko (jeśli otrzymuje ono zasiłek pielęgnacyjny lub rentę socjalną), a także na każde uczące się dziecko do 25. roku życia - jego dochód nie może przekraczać 3 089 zł. Dzieci w wieku od 2 do 4 lat są w stanie skoncentrować się na jednej rzeczy od 5 do 15 minut. Dzieci w wieku od 4 do 7 lat mogą skupić swoją uwagę przez 15 do 20 minut. Dzieci w wieku od 8 do 10 lat, są w stanie się skoncentrować przez okres od 25 do 35 minut. Dzieci w wieku 11 do 13 lat potrafią skupić swoją uwagę na jednej Jeśli domagasz się alimentów na dziecko, to powinieneś standardowo żądać od drugiej strony około 60%-70% z oszacowanej przez Ciebie łącznej kwoty miesięcznych wydatków. Koszty utrzymania dziecka w wieku do 2 lat to około 1000 zł – 2000 zł miesięcznie. Koszty utrzymania nastolatka to około 1500 zł – 2500 zł miesięcznie. Nawiązując do tematu na głównej odnośnie objawów ciążowych;) - jak długo staraliście się o dziecko i jakie dolegliwości macie? . Edit : Ojej, Jak długo staraliście się o dziecko? Czy Twoje dziecko marudzi przy jedzeniu? Wyniki Liczba głosów: 4 144. Czy chronisz dziecko przed słońcem? Wyniki Liczba głosów: 8 145. Czy czytasz dziecku przed snem? Wyniki Liczba głosów: 9 146. Który poród lepszy? Wyniki Liczba głosów: 7 147. Czy ślub kościelny jest ważny dla Ciebie? R5z4. U nas udało się dopiero po 5,5 roku. Na początku zaraz po slubie nie mysleliśmy o dzieciątku, ale też się nie zabezpieczaliśmy (chyba liczyłam na taką kontrolowaną wpadkę). Dopiero po jakims czasie wyszło, że mam endometriozę i wtedy starania zaczęły się na poważnie..... W momencie (po 5,5 roku), gdy już zmęczona powiedziałam: przerwa i zaczęłam rozmawiać z mężem o adopcji, nagle nieoczekiwanie wbrew złym wynikom zaszłam w ciążę. Niestety radość skończyła się drugim miesiącu..... Na usg okazało się, że serduszko nie bije..... Teraz jestem znowu w ciąży..... Ale to już 9 miesiąc. Udało się znowu i zupełnie nie wiem jak..... :D Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że tak łatwo można zajść w ciążę i teraz po porodzie będę musiała zacząć kontrolować swój cykl..... Wniosek: cuda się zdarzają..... Nawet, gdy już nie ma nadziei, okazuje się, że jednak ten 1% szansy zadziałał..... Odpowiedz My staraliśmy się 7 miesięcy i to były bardzo długie miesiące. Nie wierzyłam jak mi mowili ze moze za bardzo chcę i dlatego nam nie wychodzi. Kolejny raz kiedy przyszła @ i odebrała nadzieję powiedziałam sobie: dosyć - ten m-c odpuszczamy, i zupełnie o liczeniu dni zapomniałam. No sie się własnie wtedy udało. Okazało się ze trafiliśmy w 15 dzień cyklu. :D Teraz przed nami długie aż badzo słodkie oczekiwanie. Zyczę wszystim "owocnych strzałów". Odpowiedz U mnie wyszlo za pierwszym razem, tylko ze po 12 tygdoniach poronilam ale pozniej po 2 miesiacach znowu za 1 razem, wiec mamy jestem w 33 tygodniu ciazy i czekamy na naszego Eryczka. Odpowiedz a my staralismy sie o dzidzie w sumi 5 miesiecy.. z tym, ze pierwszy miesiac, byl taki.. "jak sie uda, to fajnie", a ostatnie 3 z testami owu. Ostatni cykl byl dodatkowo monitorowany, no i sie udalo :) mamy nasza mala kruszynke :) :) Odpowiedz Dolores dzięki. Ja też mam ogromną nadzieję, że i na mnie przyjdzie pora :) Dobrze że można tu z wami "pogadać". Jakoś tak lżej się robi. Odpowiedz andzia - głowa do góry. Życzę Ci, żebyś jak najszybciej zaczęła się cieszyć znów urokami ciąży. Ja w poniedziałek robię test (mój pierwszy raz), korci mnie żeby juz robić ale uczę się cierpliwości. Pozdrawiam wszystkie czekające... :D Odpowiedz nam udało sie za pierwszym razem...niestety miesiąc temu poroniłam. Teraz czekam na okres, ale jak tylko będzie to możliwe próbujemy znów Odpowiedz Gratuluję dziewczynom, którym tak szybko się udało. To musi być piękne przeżycie - dwie kreseczki po pierwszej próbie... :P My z mężem też dopiero zaczęliśmy 2 tyg. temu i czekam na test do poniedziałku. Nuka nie martw się, i na Ciebie przyjdzie pora. pięknie przywitałaś mnie przy okazji innego tematu i życzę Ci powodzenia. Ja sama też sobie życzę... :D Odpowiedz U nas udało się dopiero po 5,5 roku. Na początku zaraz po slubie nie mysleliśmy o dzieciątku, ale też się nie zabezpieczaliśmy (chyba liczyłam na taką kontrolowaną wpadkę). Dopiero po jakims czasie wyszło, że mam endometriozę i wtedy starania zaczęły się na poważnie..... W momencie (po 5,5 roku), gdy już zmęczona powiedziałam: przerwa i zaczęłam rozmawiać z mężem o adopcji, nagle nieoczekiwanie wbrew złym wynikom zaszłam w ciążę. Niestety radość skończyła się drugim miesiącu..... Na usg okazało się, że serduszko nie bije..... Teraz jestem znowu w ciąży..... Ale to już 9 miesiąc. Udało się znowu i zupełnie nie wiem jak..... :D Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że tak łatwo można zajść w ciążę i teraz po porodzie będę musiała zacząć kontrolować swój cykl..... Wniosek: cuda się zdarzają..... Nawet, gdy już nie ma nadziei, okazuje się, że jednak ten 1% szansy zadziałał..... Odpowiedz My staraliśmy się 7 miesięcy i to były bardzo długie miesiące. Nie wierzyłam jak mi mowili ze moze za bardzo chcę i dlatego nam nie wychodzi. Kolejny raz kiedy przyszła @ i odebrała nadzieję powiedziałam sobie: dosyć - ten m-c odpuszczamy, i zupełnie o liczeniu dni zapomniałam. No sie się własnie wtedy udało. Okazało się ze trafiliśmy w 15 dzień cyklu. :D Teraz przed nami długie aż badzo słodkie oczekiwanie. Zyczę wszystim "owocnych strzałów". Odpowiedz U mnie wyszlo za pierwszym razem, tylko ze po 12 tygdoniach poronilam ale pozniej po 2 miesiacach znowu za 1 razem, wiec mamy jestem w 33 tygodniu ciazy i czekamy na naszego Eryczka. Odpowiedz a my staralismy sie o dzidzie w sumi 5 miesiecy.. z tym, ze pierwszy miesiac, byl taki.. "jak sie uda, to fajnie", a ostatnie 3 z testami owu. Ostatni cykl byl dodatkowo monitorowany, no i sie udalo :) mamy nasza mala kruszynke :) :) Odpowiedz Dolores dzięki. Ja też mam ogromną nadzieję, że i na mnie przyjdzie pora :) Dobrze że można tu z wami "pogadać". Jakoś tak lżej się robi. Odpowiedz andzia - głowa do góry. Życzę Ci, żebyś jak najszybciej zaczęła się cieszyć znów urokami ciąży. Ja w poniedziałek robię test (mój pierwszy raz), korci mnie żeby juz robić ale uczę się cierpliwości. Pozdrawiam wszystkie czekające... :D Odpowiedz nam udało sie za pierwszym razem...niestety miesiąc temu poroniłam. Teraz czekam na okres, ale jak tylko będzie to możliwe próbujemy znów Odpowiedz Gratuluję dziewczynom, którym tak szybko się udało. To musi być piękne przeżycie - dwie kreseczki po pierwszej próbie... :P My z mężem też dopiero zaczęliśmy 2 tyg. temu i czekam na test do poniedziałku. Nuka nie martw się, i na Ciebie przyjdzie pora. pięknie przywitałaś mnie przy okazji innego tematu i życzę Ci powodzenia. Ja sama też sobie życzę... :D Odpowiedz A my gdzies za 3-4 razem. Tyle tylko, ze nie wiem kiedy doszlo do zaplodnienia bo byla to zwyczjna"wpadka" :D , w ogole sie nie spodziewalam :D .W pierwszych cyklach przytulanie bylo zaplanowanie i nici, a jak spontanicznie to ...... mam Kruszynke pod sercem :D :D :D Odpowiedz zycze wszystkim wiosennych,pieknych ,grubych kreseczek na tesciku . :D Odpowiedz A u nas to po prostu za pierwszym strzałem. Powiedziliśmy sobie po prostu że sie niezabezpieczamy i co ma by to będzie ale ja chciałam oczywiście wiecie co żeby było lol no i udało się - zdziwiłam się sama bo nawet nie do końca brałam pod uwagę taka mozliwośc tym bardziej że forum planowanie i ... nauczyło mnie trochę pokory i przygotowało na inną, tą smutną ewentualnośc, no ale los chciał jak chiał za co jestem mu wdzięczna. Pod koniec lipca przyjdzie na świat mój synek i czekam na niego z niecierpliwością. Życzż wam wszystkim aby te wszystkie emocje i wewnętrzna radośc byci w ciąży dosięgła was jak najprędziej. Dziewczyny wiosna idzie, bociany przyleca i na pewno co nieco podrzucą Życzę szczęścia!!! Odpowiedz Jej jak fajnie sie was czyta. Podnosi mnie to na duchu że wreszcie i mi sie uda. ja też we wrezśniu byłam najszczęśliwsza na świcie. Udało się za pierwszym razem ale nie udało się utrzymać i w październiku poroniłam. Teraz staramy się już kilka miesiecy i nic, ale wierzę że wreszcie sie uda. No i jak czytam że wielu z was się udało to utwierdzam się w przekonaniu że przecież i ja tak mogę. Odpowiedz Z pierwszym dzieckiem w zasadzie się nie staraliśmy, to była Walentynkowa wpadka. Ale niczego nie żałowaliśmy, to tylko przyspieszylo naszą decyzję o byciu razem. O drugie dziecko staramy się od października i narazie bez efektów.... [url= Odpowiedz ja 5 miesięcy. decyzja i przygotowania zaczęłiśmy wcześniej (odstawiłam piguły, zrobiłam badanka, brałam folik). w kwietniu myśleliśmy że była wpadka bo po raz pierwszy 5 dni opóźniała się @. przez te dłuuuuugie 5 dni zdążyliśmy przejść od paniki do niesamowitego pragnienia dzidzi. i wtedy uświadomiliśmy sobie że zaczynamy staranka. ja miałam cykle zawsze jak w zegareczku i ból przy owu więc na 100% wiedziałam kiedy działać. myślałam że nie ma nic prostszego na świecie jak zmajstrować dzidzię. no i dupa blada. jeden miesiąc, ok może coś ominęliśmy, drugi i trzeci już były stresy i łzy. czwarty dezorientacja i bezsilność. piąty dałam na luz, odrzuciłam termometr, obliczenia, wyliczenia, byłam chora, poszłam po skierowanie na badanka hormonów itp. No i ...nie zdążyłam już ich zrobić...... W dniu @ tknęło mnie i zrobiłam pierwszy w życiu test tak jakoś w środku dnia na przerwie w pracy byłam w aptece, wykupiłam zalecane przez ginkę leki i dorzuciłam do tego test). I ujrzałam II po paru sekundach... Zdziwienie sięgnęło zenitu, ręce drżały. Powtórzyłam test wieczorem, bo nie mogłam w to uwierzyć, trzeci zrobiłam z rana, bo bałam się że ta druga kreseczka zniknie..... Ale nie znikła, teraz rośnie mi brzusio, a dzidzia zapowiedziała się na drugą połowę czerwca lol Odpowiedz ja tez roku i juz panikowalam ze nic z tego a jednak 3 iesiac Odpowiedz O pierwsze dziecko starliśmy się półtora roku..a drugie :D Któregoś dnia usiedliśmy wieczorem i w trakcie rozmowy doszliśmy do wniosku, że Marta ma już 6 lat i przyszedł czas na drugie dziecko :D No więc córkę szybko spać i do "roboty". Nastawiłam się na kolejne ileś tam miesięcy starań i w życiu bym nie przyupuszczała że uda nam się za pierwszym razem lol Odpowiedz A ja dorwalam kiedys mojego ślubnego w wannie tak, żeby się wyrwać mi nie mógł...no i ciach...chyba za pierwszym razem się udało. Wanna to dobry sposób...hihihi A tak w ogóle, to zdaje się, że andzia właśnie jakoś na dniach urodziła albo będzie rodzić. 9 grudnia wysłała wiadomość że za cztery tygodnie ma termin. Andziu...trzymamy kciuki...odezwij się jak najszybciej. Odpowiedz lol Na szczescie u mnie nie bylo jakos nigdy z tym problemow. Udawalo sie zawsze na pierwszym lub drugim razem. Teraz jestem juz czwarty raz w ciazy ale mam tylko jedno dziecko ( synek 3 latka). Najprawdopodobniej ja jestem jakas nietypowa, poniewaz ja moglam okreslic swoj plodny dzien z dokladnoscia niemalze do 100% a to z tego powodu, ze zawsze tego dnia po prostu bolaly mnie jajniki, czasami musialam brac tabletki przeciwbolowe, bo bol byl nie do wytrzymania. Nie myslcie, ze doszlam do tego sama, moja lekarka mnie uswiadomila, na szczescie to nie okazalo sie czyms nienormalnym. Pozdrowienia. Trzymajcie sie i powodzenia. Odpowiedz Czyli mam jeszcze czekać 3,5 roku??? Mam nadzieję, że nie! Cuda się zdarzają. Poza tym byłam wczoraj u lekarza. Mam zrobić dodatkowe badania i zaczynam się leczyć. Nastawiam się, że może jak nie w styczniu to w lutym. OBY!!! Odpowiedz Głowa do góry Aguso. Moja przyjaciółka też nie mogła zajść w ciążę z powodu wysokiej prolaktyny. Starała się o dzidziusia 4 lata. A dzisiaj ma tygodniową córeczkę Odpowiedz Decyzję o tym, że nadszedł już czas podjęliśmy późną wiosną (a może wczesnym latem)? Probowaliśmy ale tak raczej na chybił trafił (jak sie okazuje to chybił). Teraz mamy czwarty cykl starań "z głową" czyli mierzymy temperaturkę, wyznaczany owulację itd.. Powoli zaczynamy się badać. W czerwcu Pani Doktor stwierdziła zaburzenia hormonalne. Z ostatnich badań wynika, że mam za wysoki poziom prolaktyny. Może to jest powód, że do tej pory chybił? Za dwie i pół godzinki mam wizytę u ginka. Czekam z niecierpliwością i lekką obawą. Zobaczymy. Z każdym początkiem cyklu mam nadzieję, że tym razem to już napewno TRAFIŁ! Może Św. Mikołaj sie zlituje i przyniesie to czego pragnę najbardziej? Odpowiedz a my pol roku!myslalam ze to najdluzsze pol roku w zyciu!ale najdluzszy okazuje sie ostatni miesiac...zostalo mi do porodu 4 tyg!dluzy sie jak diabli!!!! :) Odpowiedz O pierwsze dziecko staraliśmy się 3 m-ce. A drugie samo jakoś wyszło Odpowiedz A my popracowalismy nad bejbikiem cztery miesiace :D Warto bylo, bo jest najslodsza istotka na swiecie :P Irena i Szymonek Odpowiedz Z pierwszym dzieckiem 6 lat. :( ale w końcu :D Odpowiedz "Zaskoczyło" za piątym razem. :D Z perspektywy czasu uważam, że i tak krótko się staraliśmy... Odpowiedz Rok...i to był najdłuższy rok w moim życiu... Ale warto było czekać ! lol Odpowiedz [My staraliśmy się ok. i sięudało.!!!!!!!!!!! Odpowiedz (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 18:40 Witam, zastanawiam sie ile sie ludzie staraja o dzidzie? jak długo Wy sie staraliscie? my sie "chwile" juz staramy i nic... i tak sie zastanawiam nad tym... aha i po jakim czasie poszłyscie do lekarza? byłabym bardzo wdzieczna za wszystkie odpowiedzi :) bo mnie to nurtuje... pozdrawiam :) 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 18:43 W pierwszą ciążę zaszłam za pierwszym razem zaraz po wyjęciu wkładki wewnątrzmacicznej. W drugą po 3 miesiącach starań. Do lekarza w obu przypadkach poszłam w 6 tc. 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 19:03 a jak dziewczyny nie mogłyscie zajsc w ciaze to po jakim czasie poszłyscie do lekarza? 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 19:15 U mnie udało sie po 4 mc. Z tego co wiem, to jak przez rok sie nie uda, to sie wtedy nalezy udac do lekarza. Ale to zaslyszana informacja :) 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 19:44 Podjeliśmy decyzję że chcialibyśmy juz teraz mieć bebiko w drodze na urlop na narty w marcu (tego samego dnia jak ruszyliśmy w trase dyrektor oświadczył mi w pracy że nie przedłuży mi umowy...) Stwierdziliśmy, że skoro już nie mam pracy, a nową pracę bardzo ciężko znaleść...cóż...spróbujemy :) wróciliśmy po tygodniu a po 2 okazało się że się udało i bebiko w drodze :) Także życze Wam dziewczyny tego samego! :) Bez stresu! uda się! 3mam mocno kciuki 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 19:49 Ja po roku starań wybrałam się do lekarza. Ale to były takie starania na pół gwizdka :) Czasami wyliczałam dni płodne, czasami nie. Nie chciałam się jakoś nakręcać. Później minął kolejny rok chodzenia do lekarza, stwierdził co było nie tak i udało się :) 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 21:15 ponad rok,u lekarza bylam,na poczatku staran ze wzgledu na wczesniejsze poronienie,i w cyklu w ktorym okazalo sie ze jest dzidziolek,mimo iz cykl byl spisany na straty :) wiec zycze powodzenia :) 0 0 ~Asiula76 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 21:17 Po 3 miesiącach nieudanych starań poszłam do lekarza ponieważ miałam podejrzenie PCO. Udało się dopiero (a może tylko)po półtora roku leczenia. 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 21:16 Nam sie udalo za pierwszym razem :) Ale wczesniej stosowalismy npr 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 21:19 ja poszlam do lekarza juz na samym poczatku staran i powiedzialm mu, ze chce zajsc w ciaze. kazal mi wtedy zrobic profilaktycznie badania na traczyce TSH i prolaktyne. na cale szczescie, ze kazal mi to zrobic bo na samym poczatku moich staran okazalo sie, ze mam niedoczynnosc tarczycy. zaczelam lykac euthyrox i po 4 miesiacach staran, zaszlismy w ciaze:) nie ma co czekac i isc do lekarza. 0 0 konto usunięte (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 21:24 Ja uważam,że jak kilka miesięcy nie wychodzi to warto wybrac się aby zrobic podstawowe hormony plus poziom p/ciał na toxo,CMV i różyczkę oraz Usg w odpowiednim cyklu aby stwierdzic czy dochodzi do owulacji. To taka podstawa według mnie,która przygotowuje do ciąży a jednocześnie pokaże czy jest wszystko w porządku. 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 21:25 kup sobie testy owulacyjne a po stosunku nogi połóż wyżej tak aby miednica była uniesiona - żeby "spłyneło" 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 22:20 Na szczęście udało się za pierwszym razem, mam nadzieję, że następnym razem będzie tak samo :) powodzenia! 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 22:33 My staralismy sie 1,5 roku. Po kilku miesiacach staran poszlam do lekarza. A lekarz kazal mi czekac wlasciwie do dwoch lat, bo wczesniej bralam tabletki i do takiego czasu powinnam zajsc w ciaze. No i jesli bym nie zaszla w ciaze do kwietnia zeszlego roku, to bysmy zaczeli robic badania. Ale sie udalo i zaszlam w ciaze w lutym :). A do lekarza poszlam w 5 tc. No i tak jak kolezanka wyzej powiedziala: po... nozki do gory :). Aha, z nami bylo gorzej, bo ja nigdy nie mialam regularnego okresu i nie moglam sobie obliczyc dni plodnych. Wiec przez miesiac kochalismy sie co drugi dzien i sie udalo :D. 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 22:37 W 1 ciąży, udało się w drugim cyklu. W 2 ciązy- trochę się namęczyliśmy, ale też niedługo, jakiś 5/6 cykl. Ale i tak łatwiej za 1 razem poszło. 0 0 konto usunięte (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 22:37 hahaha, fajnie... to kondycji nabraliście co? :D 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 22:41 Hehe, a jak:) Praktyka czyni mistrza;) 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 22:50 Ania namęczyliście... :) po prostu dłużej i na pewno intensywniej nacieszyliście sobą :) 0 1 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 22:51 Oj, Wy tam zaraz:) Sama rozkosz, hihi.... Przy trzecim pójdzie migiem:) 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 22:58 przy pierwszym dziecku 10 miesięcy starań, 3 miesiące wspomagane hormonami i udało się mieć cudeńko - córeczkę. Zakładałam, że przy drugim dziecku bez ponownego wspomagania "dopalaczami" hormonalnymi się nie uda, więc z mężem chcieliśmy poszaleć, zdziwienie było nasze olbrzymie, gdy okazało się, że druga ciąża wyszła nam za pierwszym razem. 0 0 (12 lat temu) 11 lipca 2010 o 00:29 zaszlam w 10 cylu od niezabezpieczania sie...po pol roku poszlam do lekarza, brak okresu i brak ciazy wiec skierowanie na wyniki i swierdzone PCOS., od razu zaproponowal wspomaganie hormonami , ale ja wolalam poczekac do maja, wizyta w lutym, a w marcu zaszlam, do lekarza poszlam dopiero w 9 tc, bo w dniu kiedy test wyszedl positive, mialam lot do Bangkoku na 2 tygodnie, wiec wszystko bylo dla nas troszke szokiem... teraz znow staramy sie, i zobaczymy....generalnie juz 3 miesiace, ale czest w rozjazdach jestesmy... po pol roku poszlabym do lekarza... stosujec pierwszy raz testy owulacyjne... 0 0 ~Meg (12 lat temu) 11 lipca 2010 o 00:46 U nas 1,5 roku starań..właśnie się wybieraliśmy na badania, a tu niespodzianka :D 0 0 (12 lat temu) 11 lipca 2010 o 07:10 w ogóle :) za pierwszym razem chodziłam tylko do gina żeby wyregulowac miesiączki kiedyś na wizycie powiedział mi ze własnie jest owu więc jak chcemy coś zmajstrowac to seksik w najblizszym dniach, no i jakoś tak spróbowaliśmy a nóż się uda i udało się :) a druga ciąża to totalna wpadka 0 0 (12 lat temu) 11 lipca 2010 o 07:29 nam się udało po kilku m-cach... w maju odstawiłam tabsy, w grudniu zaszłam w ciążę :P w tym czasie prawdopodobnie jedną, bardzo wczesną ciążę poroniłam - kilka dni miałam spóźniony okres, a później mega krwotok ze skrzepami :/ lekarka stwierdziła, że mam za niski poziom progesteronu i jeśli chcę zajść w ciążę musimy go podwyższyć... ale się rozmyśliłam, stwierdziłam, że to nie czas na dziecko i nie poszłam do lekarki :P a później "menopauza" mnie dopadła po nowym roku ;) 0 0 (12 lat temu) 11 lipca 2010 o 08:27 zaczęliśmy się starać od razu po ślubie, rok po ślubie poszłam do lekarza bo ciąży nie było, kolejny rok to było wciskanie kitu, że wszystko jest ok i mamy się starać, 2 lata po ślubie poszłam do innego lekarza i się okazało, że wszystko było źle: mega wysoka prolaktyna, kiepskie wyniki, podejrzenie wirusa HPV, jakieś torbiele itd. zaczęło się leczenie i dalsze szukanie przyczyny i przy okazji wyciąganie kasy (żeby nie było konsultowaliśmy się u różnych specjalistów w Gdańsku i nawet w Warszawie) trzy lata po ślubie zdecydowałam się na Invictę - teraz żałuję, że tak późno, ale dwaj poprzedni lekarze cieszą się b. dobrą renomą więc wydawało mi się, że jestem w dobych rękach od roku jestem pacjentką dr. Czecha - teraz w Gamecie w Gdyni, przez ten rok b. dużo się posunęło do przodu, konkretnie zdiagnozowano moją chorobę, miałam laparoskopię, mam monitorowanie cykli, biorę CLO i już jeden zabieg IUI za nami, teraz dopiero wiem, że jestem w dobrych rękach, za m-c czwarta rocznica ślubu, może w końcu dostaniemy wymarzony prezent... z moich doświadczeń poradzę tylko jedno: nie stresować się i nie nakręcać, ale dla własnego spokoju zrobić najważniejsze badania: prolaktynę z obciążeniem tabletką - to jedno z najważniejszych badań bo przy wysokiej nie da się zajść w ciąże oraz hormony typu TSH, FT3, FT, progesteron i koniecznie mąż powinien zbadać swoje nasienie powodzenia :) Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice. Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych 0 0 (12 lat temu) 11 lipca 2010 o 09:34 a ja nie jestem za zwlekaniem z pójsciem do lekarza. Tabletki odstawiłam w listopadzie, od marca zaczeliśmy starania i nic. W końcu w sierpniu poszłam do gina - okazało się że nie mam owu ( więc moglibysmy się starać i 10 lat hehe ) od września zaczelam brać CLO i w sylwestra zobaczyłam 2 kreseczki ;) 0 0 ~pmagdalena (12 lat temu) 11 lipca 2010 o 09:59 6 lat starań , l;eczenia i operacji .Ale dzidzia a raczej pannica jest . Do lekarza po roku nieudanych starań powinnaś sie udac i ty i partner 0 0 (12 lat temu) 11 lipca 2010 o 14:32 Zaszlam w ciaze po jednym razie ;) . Ale celowalismy, zeby ten jeden raz byl dokladnie w owulacje. I byl i mamy wymarzonego chlopca :) . Mialam testy owulacyjne, wg nich owulacji nie bylo wogole ;) . Na szczescie wiedzialam, ze tak nie jest i wyliczylam matematycznie owulacje. Cykle regularne co 28 dni. 0 0 ~slonko (12 lat temu) 11 lipca 2010 o 15:18 My mamy na razie za soba prawie 5 lat starań i nic... 0 0 (12 lat temu) 11 lipca 2010 o 18:08 Dziewczyny dziekuje za odpowiedzi :) mogłybyscie napisac jeszcze do jakich lekarzy chodziłyscie? mozecie kogos polecic? 0 0 ~Nikita987 (12 lat temu) 12 lipca 2010 o 08:25 może jeszcze ktos sie wypowie... pozdrawiam 0 0 (12 lat temu) 12 lipca 2010 o 08:55 Za pierwszym strzałem :) "Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica. 0 0 (11 lat temu) 8 października 2010 o 17:34 pół roku... 0 0 (11 lat temu) 8 października 2010 o 17:56 raz "spróbowaliśmy" :) 0 0 (11 lat temu) 8 października 2010 o 18:25 nam sie udało od razu, nie dostałam okresu, zrobiłam test i poszłam do lekarza, pierwszą wizyte u gin miałam w 7 tyg., pierwsze usg w 9-tym 0 0 ~wiola (11 lat temu) 8 października 2010 o 18:34 My za pierwszym razem 2 miesiące ,teraz 6 miesięcy. 0 0 (11 lat temu) 8 października 2010 o 18:39 za 2-gim razem , pierwsza wizyta 5 tydz 0 0 (11 lat temu) 8 października 2010 o 20:08 a my doszliśmy do wniosku, że możemy się już postarać od następnego miesiąca, wydawało się, że jest już po owulacji, ale okres nie przyszedł:)za to pojawiły się dwie kreseczki:) 0 0 (11 lat temu) 8 października 2010 o 21:03 ja mam 28lat,staraliśmy się przez pół roku, do lekarza poszłam po 4 m-cach i lekarka powiedziała, żeby na spokojnie, a wszystko będzie ok, jeżeli przez rok się nie uda to wtedy będą interweniować, po dwóch m-cach była już "dzidzia", więc się nie stresuj, aha lekarz kazał ograniczyć częstotliwość:), gdyż żołnierzyki muszą dojrzeć, żeby mieć siłę na dobiegnięcie do mety:) flora 0 0 (11 lat temu) 8 października 2010 o 21:10 Ja chodziłam do dr. Januszewskiej. Przyjmuje prywatnie w gdyni, w spółdzielni lekarskiej, i w swoim gabinecie w gdańsku na oruni niedaleko przychodni świętokrzyskiej. Mi dużo tłumaczyła, opowiadała. Nie narzuca robienia ciągle coraz to dziwniejszych badań. Wiadomo na początek wszystkie a potem tylko morfologia mocz usg. Sympatyczna babka i w swoim gabinecie ma duuuużo czasu dla pacjentki. Czasami siedziałam tam 40min :) Koszt w gdyni to: 70zł + 60 usg a w jej gabinecie 100zł + 50zł usg. Czasami usg jest gratis :P 0 0 (11 lat temu) 8 października 2010 o 21:12 A u nas było do 3 razy sztuka :D i się udało. Ale wcześniejsze miesiące to nerwowo wyczekiwałam jakiś znaków, objawów, czytałam ciągle w necie co może się dziać. Liczyłam który to mógłby być już tydzień ... tak tego chciałam, że aż nie wychodziło. A jak przestałam myśleć i sobie odpuściłam to od razu dwie kreseczki a teraz śliczny synek :) 0 0 (11 lat temu) 8 października 2010 o 21:15 staralismy sie 3 miesiace ,do lekarza poszłam jak najszybciej i był to 7 tydzien 0 0 (11 lat temu) 8 października 2010 o 21:21 Płodne my, baby:) Same wyniki "szybkie i sprawne":) hehe 0 0 ~mam (11 lat temu) 8 października 2010 o 21:32 Jeden dzień ;P A do lek. poszłam w 9 tyg. ciąży. 0 0 ~Mrówka (11 lat temu) 8 października 2010 o 21:51 Pierwszy synek w pierwszym miesiącu po odstawieniu tabletek, do lekarza trafiłam w 8 tc. Drugi - niespodzianka, u lekarza w 4tc - za szybko, jeszcze nie wiadomo było, czy na pewno jest ciąża, bo jeszcze nie biło serducho:-) 0 0 ~kwiatek2010 (11 lat temu) 8 października 2010 o 21:56 W styczniu postawiliśmy się starać. Zakupiłam testy owulacyjne żeby poznać cykl tak oto poczęła się nasza malutka:) W 1 cyklu "starań":) Teraz jestem w 38/39 tyg.:) 0 0 Podjęłaś decyzję, że chcesz zostać mamą? Świetnie! Gratulujemy i trzymamy kciuki. Dodatkowo mamy dla Ciebie kilka wskazówek, które sprawią, że będziesz bliżej spełnienia swojego marzenia o macierzyństwie. Podjęłaś decyzję, że chcesz zostać mamą? Świetnie! Gratulujemy i trzymamy kciuki. Dodatkowo mamy dla Ciebie kilka wskazówek, które sprawią, że będziesz bliżej spełnienia swojego marzenia o macierzyństwie. 1. Pilnuj prawidłowej wagi Pomiędzy masą Twojego ciała a płodnością występuje ogromna zależność! Zarówno nadmiarowe kilogramy, jak i niedobór masy ciała zaburzają proces owulacji. Nadwaga może rozregulować cykle owulacyjne i miesiączkę. Może również zaburzać wzrost pęcherzyka jajnikowego, prawidłowy rozwój zarodka i jego implantację. W przypadku niedowagi problemy z płodnością wynikają z wtórnego braku miesiączki, zwiększenia wydzielania hormonu folikulotropowego, którego wysoki poziom najczęściej dotyczy niewydolności jajników, czy skróconej fazy lutealnej. Wpływ masy ciała na płodność kobiety widoczny jest na każdym etapie procesu reprodukcji, począwszy od momentu starań o dziecko, a skończywszy na powikłaniach ciąży, porodu i połogu. Dlatego zadbaj o właściwe odżywianie i aktywność fizyczną, które są kluczowe dla zdrowia i utrzymania prawidłowej wagi. 2. Sięgnij po kwas foliowy i wartościowe minerały Najlepszym źródłem witamin i minerałów jest zróżnicowana i zbilansowana dieta. Jednak ta nie zawsze jest w stanie pokryć zapotrzebowanie organizmu, zwłaszcza jeżeli starasz się o dziecko. Planując ciążę, już teraz powinnaś zadbać o prawidłowe nawyki żywieniowe i właściwą suplementację. Szczególne dotyczy to kwasu foliowego! Reguluje on wzrost i funkcjonowanie wszystkich komórek organizmu kobiety, także komórek jajowych. Polskie Towarzystwo Ginekologiczne rekomenduje kobietom starającym się o dziecko przyjmowanie kwasu foliowego w dawce 0,4 mg na dobę. Kwas foliowy powinni przyjmować również przyszli ojcowie, ponieważ wpływa on na jakość nasienia. Istnieje grupa witamin i minerałów, która posiada udowodnione działanie wspierające płodność. Należą do nich malina właściwa, głóg jednoszyjkowy, bez czarny czy niepokalanek mnisi. Te naturalne składniki wspomogą Twój cykl miesiączkowy, pomogą oczyścić organizm z toksyn oraz przygotują endometrium do prawidłowego zagnieżdżenia zarodka. 3. Miej dni płodne pod kontrolą Czy wiesz jak wyliczyć dni płodne? Oto uproszona instrukcja: przeciętny cykl miesiączkowy trwa 28 dni. W takim przypadku dni płodne przypadają pomiędzy 9. a 18. dniem cyklu. Obecnie w obliczeniach mogą Ci pomóc internetowe kalkulatory dni płodnych. Warto obserwować swój organizm, by wiedzieć kiedy masz największe szanse na ciążę. W okresie okołoowulacyjnym ilość wydzieliny pochwowej znacznie się zwiększa i jest to tzw. śluz estrogenny. Wyróżnia go przejrzysta, elastyczna i ciągnąca się konsystencja, która strukturą przypomina białko jaja kurzego. Powoduje również uczucie wilgoci w pochwie. Skład oraz konsystencja śluzu jest bardzo ważnym czynnikiem warunkującym zapłodnienie. Umożliwia swobodny transport plemników do komórki jajowej. Pomocne w wyznaczaniu dni płodnych mogą być również testy owulacyjne, które są dostępne w większości aptek. 4. Czerp więcej przyjemności z seksu Kobiecy orgazm jest postrzegany głównie przez pryzmat przyjemności. Ale to nie wszystko! Warto wiedzieć, że matka natura znalazła dla niego jeszcze jedno przeznaczenie. Ułatwia on bowiem plemnikom dotarcie do komórki jajowej. Zdaniem biologów ewolucyjnych, orgazm kobiety w trakcie stosunku płciowego, chwilę po wytrysku partnera, pozwala zachować 70% plemników w obrębie narządów płciowych. Ponad to, skurcze mięśni występują z tą samą częstotliwością zarówno u kobiet jak i u mężczyzn, co ułatwia dotarcie plemnikom do komórki jajowej. 5. Zadbaj o odpowiedni odstęp między zbliżeniami Wskazane jest współżycie co 2-3 dni. Uprawianie seksu zbyt rzadko albo zbyt często także nie sprzyja zapłodnieniu. Kiedy zbliżeń jest zbyt mało, łatwo „przegapić” okres płodny u kobiety. Z kolei za częste zbliżenia spowodują, że sperma partnera może zawierać mniej plemników, co może zmniejszyć szansę na zapłodnienie. Jeśli do zbliżeń dochodzi rzadziej, przyda się test owulacyjny, który pomoże we wskazaniu momentu uwolnienia komórki jajowej z jajników do macicy (jajeczkowanie). Aby doszło do zapłodnienia plemnik musi dotrzeć do komórki jajowej w ciągu 24h od owulacji. 6. Zwróć uwagę na hormony! W żartach często winę za złe samopoczucie kobiety przypisuje się hormonom. Ile w tym prawdy? Wiele! Układ hormonalny steruje w organizmie kobiety procesami, które odpowiadają niemalże za wszystko – od przemiany materii, wagi, przez wygląd cery i samopoczucie, aż po płodność. Hormony regulują działanie jajników i wydzielanie substancji odpowiedzialnych za zagnieżdżenie zarodka i utrzymanie ciąży. Jeżeli poziom hormonów nie jest właściwy, odbija się to znacząco na naszym zdrowiu. Jeżeli starasz się o dziecko zwróć w szczególności uwagę na te hormony: progesteron prolaktyna folikulostymulina (FSH) hormon luteinizujący (LH) To „wielka czwórka” hormonów, których poziom jest bardzo istotny, aby zajść w ciążę! Zapytaj swojego lekarza o odpowiednie badania, a będziesz o krok do przodu. 7. Ogranicz kofeinę Mała czarna, latte a może mrożona? Jeżeli jesteś koneserką kawy i chcesz zajść w ciążę, nie będziesz zachwycona. Powinnaś wiedzieć, że kofeina może zmniejszać aktywność mięśni, które odpowiadają za prawidłowy transport komórki jajowej z jajników do macicy. Skutkować to może trudnością z zajściem w ciążę, a w skrajnym przypadku ciążą pozamaciczną. Warto wspomnieć również o tym, jak kofeina steruje naszym organizmem. Kawa pobudza, często łagodząc objawy zmęczenia. To zupełnie normalne, że w ciągu dnia potrzebujemy energetycznego kopa. Jednakże, stałe pobudzenie powoduje, że stajemy się nerwowi, wrażliwi na bodźce i podatni na stres. Stąd bliska droga do zaburzeń owulacji, które bezpośrednio przekładają się na płodność. Zdaniem dietetyków, bezpieczna dawka to mniej niż 200 mg dziennie, czyli np. nie więcej niż dwa kubki kawy instant lub jeden kubek kawy z ekspresu, dwa kubki czarnej herbaty lub cztery kubki zielonej herbaty. 8. Zadbaj o odpowiednią dawkę ruchu Jak się okazuje, kluczowe jest tu słowo „odpowiednią”. Płodność nie lubi skrajności – zarówno brak aktywności fizycznej, jak i jej nadmiar mogą okazać się szkodliwe w staraniach o dziecko. Umiarkowane ćwiczenia powodują wydzielanie się hormonów szczęścia, relaksują umysł i ciało, a co za tym idzie - podnoszą skuteczność starań o dziecko. Wszystkie powyższe cele można osiągnąć poprzez zrównoważone połączenie treningu oporowego (siłowego) i ćwiczeń kardio, ale wyłącznie w oparciu o swój poziom wytrenowania. Treningi o zbyt wysokiej intensywności czy też wykonywane zbyt często mogą zmieniać równowagę hormonalną, powodować zakłócenia owulacji i zmiany całego cyklu miesiączkowego. Właśnie dlatego plan treningowy wymaga indywidualnego dopasowania i zachowania umiaru, by pomóc a nie przeszkodzić w staraniach o potomstwo. 9. Nie stresuj się tyle! Stres może podwoić ryzyko niepowodzenia zajścia w ciążę! Szacuje się również, że aż 30% par ma problem z płodnością właśnie przez stres. Starając się o dziecko usłyszysz dziesiątki porad: „rzuć palenie, zmień dietę, zażywaj witaminy”, ale wciąż zapomina się o wyciszeniu. Czynniki środowiskowe, do których zaliczamy stres, odgrywają dużą rolę w problemach z płodnością. Nie obce są Ci pewnie rewolucje żołądkowe, bóle głowy, bezsenność czy problemy z cerą. To mogą być objawy długotrwałego stresu. Wpływa on negatywnie również na płodność. Wszystko przez pracę nadnerczy oraz przysadki mózgowej. Długotrwały stres sprawia, że nadnercza są nieustannie pobudzane do pracy. Zwiększa się wówczas ilość wydzielanej adrenaliny i sterydów nadnerczowych. Co więcej, przysadka mózgowa wydziela prolaktynę. Ta może blokować funkcje rozrodcze, powodować zaburzenia owulacji i niewydolność ciałka żółtego. Wyluzuj! Dowiedz się więcej o technikach relaksacyjnych. Być może będzie to Twoja ulubiona aktywność fizyczna, a może popołudniowa drzemka? Odpręż się! Z pewnością, to zachęci Cię do zbliżeń z partnerem… Patrz punkty 4 i 5 10. Odstaw przetworzoną żywność Moda na BIO ma sens! Obecnie nieprzetworzona żywność jest dostępna już nawet w sieciówkach. Koniec z wymówkami, że nie masz w pobliżu eko bazarku. Na ile to możliwe należy wyeliminować z diety przetworzone produkty, pełne konserwantów i ulepszaczy. Twoja płodność w szczególności nie lubi tłuszczów TRANS. Prowadzą one do zaburzeń owulacji, a co więcej – jeżeli poczęstujesz nimi swojego partnera, mogą wpłynąć negatywnie na jakość jego nasienia. Tłuszcze TRANS są wytworem przemysłu spożywczego i ekonomicznym sposobem na przedłużenie trwałości tłuszczów roślinnych używanych do przemysłowych wyrobów piekarniczych, cukierniczych, a także tanich margaryn. Przyczyniają się one do powstawania i pogłębiania endometriozy, a także zwiększają ryzyko poronienia przez wyciszenie genu odpowiedzialnego za prawidłowe funkcjonowanie łożyska. Aby ustrzec się przed działaniem niekorzystnych tłuszczy porzuć smażenie na rzecz gotowania na parze, pieczenia w folii lub w rękawie, grillowania. Starasz się o dziecko? Przygotuj się do ciąży pod czujnym okiem specjalisty. Umów wizytę w poradni ginekologiczno-położniczej Gyncentrum. Zadzwoń: 32 506 57 77 Napisz: info@ Konsultacja merytoryczna: dr n. med. Wioletta Rozmus-Warcholińska Ginekolog i położnik, perinatolog Specjalista Gyncentrum w zakresie diagnostyki prenatalnej. Członek Międzynarodowego Towarzystwa Ultrasonografii w Położnictwie i Ginekologii, londyńskiej Fundacja Medycyny Płodu oraz Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego.